• Wpisów:6
  • Średnio co: 132 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:54
  • Licznik odwiedzin:1 618 / 929 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niestety nie pisałam, zaczęło się od choroby, źle się czułam. Nie mogłam ćwiczyć i jadłam niezbyt zdrowo. Teraz wyjeżdżam na tydzień. Dam sobie czas, od marca ruszę pełną parą. Chcę wszystko teraz dokładnie zaplanować, znaleźć przepisy na zdrowe jedzenie, rozpisać treningi, by nie mieć wymówek i pretekstu by przestać. Mam motywację, ale niszczą ją drobne rzeczy, od marca tak nie będzie. Oczywiście jak wrócę z wyjazdu też będę coś tam ćwiczyć, ale marzec to będzie totalna zmiana. Znalazłam taki plan i chyba go wykonam:

Pochodzi on ze strony Cassey Ho, czyli blogilates, może ktoś z was go robił? Macie jakieś inne tego typu plany? Jeszcze nie wiem czy wykonam go, mam sporo czasu na myślenie o tym. Może po prostu zacznę ćwiczyć z Chodakowską, bo to sprawdzona metoda. Pamietam też o moim wyzwaniu i może do niego wrócę. Doradzicie mi? Jestem zawiedziona tym, że nie wyszło, ale mogłam się tego spodziewać, bo brak organizacji tym skutkuje. Nie mogę się doczekać cieplejszych dni, chciałabym już wskoczyć na rower i jechać przed siebie, uwielbiam ten stan, kiedy jadę i resztę świata mam gdzieś, nic się nie liczy poza rowerem i mną. To chyba jedyny sport, który kocham aż tak mocno, nie potrafię żyć bez rowera, każde lato jest w mniejszym lub większym stopniu poświęcone głównie jeździe na rowerze. W tym roku mam cel, chcę na koniec wakacji przejechać 100 km za jednym razem z tatą. Mam nadzieję, że ten rok przybliży mnie chociaż do tego. Mam rower, mam kask, mam bidon, mam licznik, mam okulary, mam nawet specjalne kolarskie ubrania. Czego chcieć więcej? No może tylko butów Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, ale to się po prostu czuje, nawet gdy jest się zmęczonym, że to jest to- ten sport, coś co się kocha i cholernie za tym tęsknię w zimie. Jak nadejdzie kolejna muszę kupić rower stacjonarny by mieć chociaż namiastkę mojego ukochanego złotego GIANTA ♥ Już w marcu zaczynam sezoon Zaczynamy spokojnie, od 15 km, w wolnym tempie, w weekendy 30, będzie dobrze, musi być. Taka miłość jak ta nie kończy się.











Hahah dziś bardzo kolarsko, jak mi dobrze pójdzie w tym roku to będę mieć łydy powoli jak oni, teraz muszę się skupić nad nimi podczas domowych treningów. Życzcie mi powodzenia, a ja wam życzę dobrego tygodnia z masą treningów i zdrowego jedzenia.
 

 
No po prostu nie wierzę! Mi nareszcie coś się udaje. Może to dlatego, że jestem cholernie zmotywowana, już po prostu mogłabym ćwiczyć całymi dniami. Z jedzeniem jest w porządku, staram się codziennie jeść coś słodkiego, bo mój organizm się tego strasznie domaga, ale będę z tym walczyć. Dzisiejszy trening:
5 minut rozgrzewka z GymBreak
5 minut trening abs z XHIT
12 minut trening z ciężarkami ( po 1kg) z GymBreak
10 minut trening na nogi i pośladki z GymBreak
20 minut trening całego ciała z GymBreak
5 minut rozciągania
Jak widać polubiłam się z GymBreak i dziś tak się zmęczyłam, że aż lał się pot. Te ćwiczenia są w ramach wyzwania, które sama stworzyłam i nawet kilka osób ćwiczy ze mną, możecie zerknąć: https://www.youtube.com/channel/UCHxY9HyBwLjnNiy_kMOPNEA/playlists
To wyzwanie chyba tak bardzo mnie zmotywowało i teraz już na pewno się nie poddam, choć za tydzień mam wyjazd( na tydzień) i pewnie nie spędzę go zdrowo i aktywnie, niestety, ale postaram się. Jest mooc <3 A jak u was? Buziak




  • awatar Sauce: XHIT są cudowni! Obczaj sobie cardio, najlepsze cardio na yt tak samo Miley Cyrus Sexy Legs Workout. ;) Polecam. ;)
  • awatar hello eMs.: Cudownie czytać takie wpisy! Oby tak dalej ! :)
  • awatar Be fit and healthy.: @Ch!c G!rl: bardzo fajnie, jak dla mnie o wiele lepiej niż z Chodakowską czy Mel B
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dziś było prawie idealnie. Nie zjadłam nic niezdrowego, wypiłam miętę, gdy miałam ochotę na słodkie pożułam sobie gumę i mi przeszło. Poćwiczone tez dziś było:
rozgrzewka 5 minut
10 minut trening na boczki z Tiffany Rothe
12 minut trening z ciężarkami ( po 1 kg) z GymBreak
10 minut orbiterka
5 minut rozciąganie
W sumie 42 minuty.
Pierwszy raz robiłam trening z ciężarkami z GymBreak i bardzo mi się spodobał, na pewno do niego wrócę. Trening na boczki to jeden z moich ulubionych, więc również chętnie do niego wracam.
Wielu z was pisało mi w komentarzach, że nie powinnam aż tyle chudnąć i, że lepiej wyszczuplić tylko ciało i ćwiczyć siłowo. Doszłam do wniosku, że to w sumie racja i aktualnie mój cel to minus 6 kg. Wszystko jeszcze się okaże, ale może faktycznie przesadziłam i chciałam osiągnąć wagę jak te motylki, pro any i te sprawy. A mi na tym nie zależy. To był dobry dzień, zdrowy, przećwiczony i mam nadzieję, że wasz też wyglądał podobnie. Motywacyjne zdjęcia:






Do jutra
  • awatar hello eMs.: No i dobrze, że sama wyciągnęłaś takie wnioski! :) Brawo :)
  • awatar S i L e N c E: Bardzo ładnie ci poszło, powodzenia ☺
  • awatar forever hungry: Nie ustalaj sobie konkretnych celow wagowych. Obserwuj swoje cialo, az sama stwierdzisz, czy juz wystarczy. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
2 dzień diety i ćwiczeń- bez ćwiczeń i bez diety. Jak można przestać już w 2 dniu? Trzeba być mną. Ale mnie to denerwuje. Jestem beznadziejna, ale muszę się podnieść. Jutro już musi być lepiej, na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że przyszły te dni i to może być powodem mojego nagłego apetytu. Chcę po prostu już jutro i zacząć od nowa z czystą kartą. Jutro dzień 3. Muszę w końcu spiąć dupę i ruszyć się. Motywacja:





 

 
1 dzień diety i ćwiczeń. Nawet nie było tak źle. Z jedzeniem jest u mnie ciężko, ale staram się i wiem, że teraz się nie poddam. Dziś zjadłam pyszną owsiankę z brzoskwinią na śniadanie i to mi dało niesamowitego kopa. Bardzo lubie takie śniadania. Zjadłam też na obiad zupę grzybową i 3 naleśniki. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to trochę zbyt dużo, ale na początku nie zamierzam jeść idealnie, tylko wszystko wprowadzać po kolei. Na kolację zjem coś lekkiego, jogurt lub coś w tym stylu.
Czuję, że teraz będzie inaczej Poćwiczyłam dziś 45 minut na orbiterku, trochę ćwiczeń na nogi, ręce i brzuch. Od razu lepiej się czuję po takich ćwiczeniach. Jutro będzie lepiej chociaż jedziemy do McDonalda, a głupio mi jeść tam coś już w 2 dniu diety, może wezmę sałatkę lub coś takiego? Choć wątpię by tam było w ogóle cokolwiek zdrowego. Moja babcia upiekła sernik, a serniki to moja ogromna słabość, ale jak na razie udało mi się powstrzymać. Jestem z siebie dumna hahaha. Mam nadzieję, że też mieliście miło i aktywnie spędzony dzień. Do jutra







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć c: W moim pierwszym wpisie chciałabym dodać zdjęcie mojej wymarzonej figury, od jutra zaczynam na poważnie. Nie ma już odkładania na jutro. Skończyłam z tym. Od jutra zaczynam się odchudzać, mój cel to minus około 10 kg.



To jest moim zdaniem idealna figura, do której dążę. Najgorzej u mnie jest z brzuchem i udami, ale to się zmieni. Mój plan to cardio 3, 4 razy w tygodniu po 45 minut na początku, a moje zapotrzebowanie kaloryczne to około 1600 kalorii. Zero głodówek. Tylko ciężka praca się opłaci i będą efekty. 1 czerwca będę miała idealną sylwetkę. Idealną. Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki. Jutro zaczynamy. Kilka motywacyjnych cytatów:








Do jutra
  • awatar strive.to.dreams: Powodzenia! :) Chociaż jak schudniesz te 10 kg, to będziesz wyglądała szczuplej od tej pani na zdj ;) Ja bym skupiła się bardziej na modelowaniu i zamienieniu tłuszczu w mięśnie + zdrowe odżywianie, niż na chudnięciu, bo zlecą mięśnie.. :(
  • awatar maiden: Powodzenia :)
  • awatar urodowapasjonatka: Witamy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›